Logowanie do sklepu






Product not found

Rice, Lasher i czarownice

Miłośnicy cyklu "Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair" nie mogli się już doczekać kolejnego tomu "Lashera". I mieli dużo racji, zwłaszcza że to wyłącznie w Polsce "Lashera" rozbito na dwa tomy. Za granicą jest to jedna książka.
Napisała ją Anne Rice - mistrzyni powieści grozy. Jest niezwykle popularną pisarką, autorką horrorów, powieści erotycznych i utworów o tematyce historycznej. W Polsce znana jest z wydanych przez REBIS bestsellerowych cykli "Kroniki wampirów" oraz "Nowe opowieści o wampirach", a także cyklu "Chrystus Pan". Ta córka irlandzkich emigrantów została urodzona w Nowym Orleanie jako Howard Allen O'Brien. Znana jest przede wszystkim dzięki filmowym adaptacjom swoich powieści, m.in. Wywiad z wampirem czy Farinelli. Dzieciństwo spędziła w stanie Luizjana, który dość często jest tłem wydarzeń w jej książkach.

Imię pod którym obecnie jest znana wybrała sobie sama pierwszego dnia szkoły - po prostu gdy nauczyciel zapytał jak się nazywa, to zamiast męskiego imienia, które otrzymała po ojcu - Howard - odpowiedziała że Anne. Jej matka, która była przy tym obecna nie zaprotestowała i milcząco zgodziła się na jej wybór. Zresztą, postać mamy jest za każdym razem mile wspominana przez autorkę.
- Dała mi tyle wspaniałych rzeczy, ale najbardziej cenię sobie to, że obdarzyła mnie wiarą w samą siebie. W to, że mogę dokonać wielkich rzeczy - mówi Anne. - Obdarzyła mnie poczuciem nieskończonej mocy.

Matka Anne opowiadała swoim córkom niezliczone, fantastyczne historie, a także opowiadała o książkach i filmach, z którymi się zapoznała. Zaciekawiła je także pisarstwem Dickensa, który stał się ulubionym autorem pisarki. Anne miała bardzo bujną wyobraźnię, której dawała upust pisząc sztuki dla siebie i swoich sióstr. Spacerując po Nowym Orleanie często zaglądała do starych, opuszczonych domostw w nadziei, że natknie się tam na ducha. Była wychowana przez matkę jako katoliczka i mocno wierzyła w Boga. modliła się w swoim małym oratorium urządzonym w nieużywanej łazience na tyłach domu. Chciała wtedy zostać zakonnicą.
Jednak matka zmarła gdy Anne miała 15 lat  i od tej pory dziewczynka musiała zajmować się młodszymi siostrami oraz domem. Dopiero gdy Howard powtórnie się ożenił, mogła poświęcić się własnym pragnieniom.
Zaczęła studiować, lecz po roku rzuciła Texas Womens College w Denton by rozpocząć pracę w firmie ubezpieczeniowej. Po wzięciu ślubu z Stanem Rice ponownie rozpoczęła studia i udało jej się je ukończyć. Chciała zostać pisarką, jednak najpierw pojawiła się córka Michelle, której Anne poświęciła cały swój czas. Niestety, zmarła na białaczkę w wieku 4 lat. Wtedy Anne zajęła się pisarstwem na poważnie. Równocześnie pracując jako korektorka w wydawnictwie prawniczym, pisała swoją pierwszą powieść, którą oparła na napisanym wiele lat wcześniej opowiadaniu. Mówiło ono o wampirze, który młodemu dziennikarzowi opowiada o swoim ciężkim nieśmiertelnym życiu. Książka powstawała przez 5 tygodni, przeważnie w nocy. Jednak długo nie było wydawcy, który chciałby podjąć się publikacji. Gdy wreszcie taki się znalazł - okazało się że w pierwszym roku sprzedaży powieść zarobiła niemalże milion dolarów, a Paramount Pictures zakupiło prawa do ekranizacji za 150 tys. dolarów.

Jednak nie tylko seria o wampirach jest lubiana przez fanów Rice. Również historie o rodzie czarownic Mayfair mają ogromną rzeszę zagorzałych czytelników. Główną bohaterką jest Rowan Mayfair, która zapowiada się na wybitnego neurochirurga, jednak zdaje sobie sprawę, że  dysponuje dziwną mocą, której tymczasem nie potrafi nazwać. Właśnie dzięki tej mocy ratuje podczas wypadku na morzu Michaela Curry. Od spotkania tych dwojga zaczyna się fascynująca opowieść o nowoorleańskim rodzie  wiedźm Mayfair - prawdziwej dynastii, w której nadzwyczajny dar czarowania przechodzi na kolejne pokolenia. I nie brak też kontaktów ze światem niedostępnym dla zwykłych śmiertelników.
Powieść czyta się "jednym tchem", gdyż światy niesamowitości i realiów mieszają się ze sobą w sposób iście mistrzowski, wciągając do swojej gry każdego z czytelników.

Do cyklu "Opowieści o czarownicach z rodu Mayfair" należy też "Godzina czarownic" - tom I i II. W przygotowaniu jest "Taltos".


FRAGMENT:

ROZDZIAŁ 1
Na początku był głos ojca.
„Emaleth!”, szeptał tuż przy brzuchu jej matki, gdy matka spała. A potem śpiewał pieśni przeszłości. Pieśni o dolinie Donnelaith i o zamku; o miejscach, do których kiedyś się razem udadzą; i o tym, że Emaleth przyjdzie na świat, wiedząc wszystko, co wie on sam. Tak właśnie z nami jest, przemawiał do niej w wartkim języku, niezrozumiałym dla innych, którzy słyszeli tylko coś w rodzaju bzyczenia czy pogwizdywania.
To była sekretna mowa, mogli bowiem rozróżnić sylaby, zbyt szybkie dla ludzkiego ucha. Porozumiewali się ze sobą śpiewem. Emaleth już prawie umiała to zrobić, niemal potrafiła wymówić...
„Emaleth, moja ukochana, moja córko. Emaleth, moja małżonko”. Ojciec czekał na nią. Musiała szybko dla niego urosnąć, nabrać sił. Kiedy nadejdzie czas, będzie potrzebować pomocy matki, jej mleka.
Matka spała. Matka płakała. Matce śniły się sny. Matka była chora. A kiedy ojciec i matka kłócili się, świat trząsł się w posadach. Emaleth ogarniało przerażenie.
Lecz później zawsze przychodził ojciec, by dla niej śpiewać. Powiedział jej, że słowa pieśni są zbyt szybkie i matka nie potrafi ich pojąć. Melodia rodziła uczucie, iż maleńki kulisty świat rozszerza się i że Emaleth unosi się teraz w bezkresnej przestrzeni, popychana w tę i we w tę dźwiękami pieśni.
Ojciec recytował cudowne wiersze, przepiękne, rymujące się słowa. Rymy wywoływały w niej upojne dreszcze. Przeciągała się, rozprostowując ramiona i nogi i obracając głowę we wszystkie strony. Rymy dawały jej rozkosz.

(...)

- W dzień Bożego Narodzenia mężczyzna zmienił postać. To coś, ten duch - nie zamierzam wymawiać jego imienia, znasz je - wszedł w nasz świat i zrobił coś Rowan. Oto, co się zdarzyło. Zniknął z ulicy Pierwszej. Wszyscy o tym wiedzą. Ci wszyscy z nas, którzy kiedykolwiek go widzieli, wiedzą, że już go tam nie ma. Dom jest pusty. Ta istota dostała się do realnego świata. Jest… - Gwałtowna, nieco histeryczna przemowa Rowan, urwała się równie nagle, jak zaczęła. Jej myśli wypełniło jedno słowo, Lasher. Lecz nie potrafiła powiedzieć go głośno. Przed wielu, wielu laty, ciocia Carlotta mówiła do niej, potrząsając ją za ramiona: „Nigdy, przenigdy więcej, nie wolno ci wymówić tego imienia, słyszysz mnie dobrze?”
Nawet teraz, w swoim cichym, bezpiecznym schronieniu, nie potrafiła tego zrobić. Coś ją powstrzymywało, zupełnie jakby czyjaś dłoń ściskała jej gardło. Być może, to uczucie miało jakiś związek ze specyficzną mieszanką okrucieństwa i troski, jaką obdarzała ją ciocia Carlotta. Według relacji Talamaski, Antha została wypchnięta z okna, z jej głowy wydarto oko! Dobry Boże! Carlotta nie byłaby zdolna do czegoś takiego.
Nie zdziwiło jej, że jej mąż waha się z odpowiedzią, Za to w ciszy, która zawisła między nimi, ogarnęło ją zdumienie dla samej siebie. Gdzieś, w głębi jej duszy, zamajaczyło niewyraźnie rozwiązanie wszystkich zagadek. Lecz chwile, takie jak ta, przynosiły również dojmującą świadomość samotności w małżeństwie.
- Naprawdę w to wierzysz, Gifford. Na dnie swojego serca, moja najdroższa Gifford, jesteś o tym przekonana.
Nie odpowiedziała. Nie mogła. Czuła się zupełnie pokonana. Wydało jej się, że ich całe wspólne życie składało się wyłącznie z nieustannych wojen. Lunie deszcz, czy będzie świecić słońce? Czy Mona zostanie zgwałcona przez jakiegoś typa, jeśli się będzie włóczyć samotnie nocą po alei św. Karola? Czy podniosą znowu podatek dochodowy? Czy Fidel Castro straci władzę? Istnieją duchy? A Czarownice Mayfair? Czy można naprawdę rozmawiać ze zmarłymi? I dlaczego zmarli zachowują się w taki dziwny sposób? O co im, do diabła, chodzi? Masło nie jest niezdrowe, czerwone mięso też. Wypij mleko. Organizm dorosłego człowieka nie przyswaja mleka. I tak dalej, i tym podobne, bez końca.
- Owszem, Rayanie - powiedziała z żalem, niemal prowokująco. - Wierze w to. Zrozum, zobaczyć, znaczy uwierzyć. A ja go zawsze widziałam. Ty nigdy tego nie potrafiłeś.
Użyła złego słowa. Potrafiłeś. Błąd. Niemal usłyszała ciche westchnienie po drugiej stronie słuchawki, z jakim jej mąż odsuwał się od niej, od wszelkiej szansy na zrozumienie czy wiarę, w głąb swojego własnego, bezbłędnie skonstruowanego wszechświata, gdzie nie istniały duchy, a czary Mayfairów były tylko rodzinną anegdotą, równie zabawną jak stare domy, osobliwe fundusze powiernicze lub klejnoty i złote monety, ukryte w lochach. Śmieszną ciekawostką, jak małżeńskie plany Clancy Mayfair i Pierce’a Mayfair, do których nigdy, ale to nigdy, nie powinno dojść, ponieważ oboje wywodzili się - podobnie jak Alicja i Patryk - w prostej linii od Juliena; ale czy Rayana cokolwiek to obchodziło? Po co w ogóle z nim o tym rozmawiać? Żadnych szans na konstruktywną dyskusję, wymianę myśli, autentyczne zaufanie.
Ale za to była miłość. Miłość i pewien szczególny rodzaj szacunku. Na nikim w świecie nie mogła polegać tak, jak polegała na swoim mężu. Powiedziała więc to, co zawsze mówiła w takich momentach:
- Kocham cię, najdroższy. - Cóż za radość, powtarzać kwestię Ingrid Bergman z takim głębokim przekonaniem. - Naprawdę, cię kocham. - Szczęśliwa Gifford.
- Gifford… - po drugiej stronie słuchawki zapadła cisza. Milczący namysł prawnika, mężczyzny o srebrnych włosach i błękitnych oczach, który wspólnie z nią załatwiał zawsze wszystkie praktyczne zmartwienia całej rodziny. Dlaczego miałby wierzyć w duchy? Duchy nie unieważniają testamentów, nie wnoszą skarg do sądu, nie straszą cię śledztwem Biura Bezpieczeństwa, ani nie przynoszą rachunków za lunch z podwójnym martini.
- O co chodzi, kochanie? - zapytała miękko.
- Jeżeli w to wierzysz… - odpowiedział. - Jeżeli naprawdę wierzysz w to, co mi przed chwilą powiedziałaś… jeżeli ten duch się wyniósł… i dom jest pusty… to dlaczego nie chciałaś tam pójść? Gifford? Dlaczego nie chciałaś być tam dzisiaj?
- Ta istota porwała Rowan - odparowała ze złością. - To jeszcze nie koniec, Rayan! - Gwałtownie usiadła prosto. Jej życzliwość do męża, swoim zwyczajem, wyparowała bez śladu. Znowu stał się nieznośnym, nudnym facetem, który zniszczył jej życie. To prawda, że go kocha. To prawda, że duch się wyniósł. - Rayan, czy nie wyczuwasz, co się czai w tym domu? To jeszcze nie koniec, to dopiero początek! Musimy odnaleźć Rowan!
- Przyjadę po ciebie rano - powiedział Rayan. Był wściekły. Złość Gifford wyzwoliła w nim własny gniew, chociaż starał się z nim walczyć. - Chcę przyjechać do Destin i zabrać cię do domu.
- Dobrze, Rayanie - zgodziła się. - Ja też tego chcę. - Usłyszała w swoim głosie przepraszającą nutę; nutę, która oznaczała poddanie się.
Jak to dobrze, że zdobyła się na dość odwagi, żeby wygłosić chociaż te parę zdań na temat „mężczyzny”. Powiedziała, co miała do powiedzenia, Rayan może się z nią do woli kłócić, przygważdżać logicznymi argumentami, zasypać miażdżącą krytyką. Tylko nie teraz. Może jutro.
- Gifford, Gifford, Gifford… - zaśpiewał słodko. - Przywiozę cię do domu. Będę na miejscu, zanim się obudzisz.
Nagle ogarnęła ją irracjonalna słabość; wydało jej się, że dopóki nie zobaczy Rayana, wchodzącego w drzwi domku, nie zdoła uczynić kroku o własnych siłach.
- A teraz, proszę, wszystko dokładnie pozamykaj - mówił do niej - i idź spać. Założę się, że leżysz na kanapie, z drzwiami i oknami pootwieranymi na oścież...
- To jest Destin, Rayanie.
- Zamknij się dobrze, sprawdź, czy pistolet leży w szufladzie przy łóżku i bardzo cię proszę, włącz alarm.
Pistolet, na Boga!
- Przecież i tak go nie użyję pod twoją nieobecność.
- Właśnie wtedy go potrzebujesz, kochanie, kiedy mnie nie ma przy tobie.
Uśmiechnęła się.

 

 
 

Cena na okładce: 29.90 zł
Sprawdź u nas!

Wydawca: Rebis
Autor: Rice Anne
Miejsce i rok wydania: 2009
Ilość stron: 428
Oprawa: miękka
Wymiary: 125x195
 
 

Cena detaliczna: 29.90 zł
Sprawdź u nas!

Wydawca: Rebis
Autor: Anne Rice
Miejsce i rok wydania: 2009
Ilość stron: 450
Oprawa: miękka
Wymiary: 125x195
    

 

Cena detaliczna: 59,80 zł
Sprawdź u nas!

Dwa tomy w jednej ofercie!

Możesz kupić oba na raz!
Płacisz za jedną wysyłkę.

 
 
Reklama

Teraz gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 25 gości 
SklepFantasy.pl to księgarnia interenetowa, specjalizująca się we wszelkich odmianach fantasy, horroru i science fiction oraz kryminałów i sensacji. Oferujemy szeroki wybór książek z tych dziedzin, a także akcesoria do gier bitewnych, planszowych i karcianych. Naszym klientom oferujemy możliwość korzystania z newslettera, w którym informujemy o promocjach i nowościach.
Nasze podstawowe założenia to szybka wysyłka niskie ceny i bogata oferta.
platnosci1
platnosci1