Home / Fantastyczne aktualności / "Wilkołak" - obraz i słowo

Ekranizacje powieści czasem są uzupełnieniem naszych wyobrażeń po przeczytaniu książki i oglądamy je z przyjemnością, a czasem rozczarowują. Tutaj jednak sytuacja jest mocno niejednoznaczna. Film "Wilkołak" to remake filmu "The Wolfman" George'a Waggnera z 1941 roku. A książka "Wilkołak", choć wydana przed premierą kinową - powstała właściwie jako tego filmu zapis.
O czym jest ta opowieść? To historia Lawrence'a Talbota (Benicio Del Toro), który po długim pobycie w Stanach Zjednoczonych zostaje skłoniony do powrotu do rodzinnej posiadłości w wiktoriańskiej Anglii po tym, jak znika jego brat. Po spotkaniu z ojcem (nagrodzony Oskarem Anthony Hopkins), Talbot wyrusza na jego poszukiwanie... i odkrywa ciążące na rodzinie fatum. Próbując ułożyć krwawe puzzle, Talbot musi zakończyć rzeź i ochronić kobietę, którą pokochał. A to możliwe będzie tylko wtedy, gdy pokona okrutną istotę grasującą w lasach otaczających Blackmoor. Jednak zostaje ugryziony...
- "Wilkołak" zabiera nas do legendarnych początków mitu, którego treścią są zmagania człowieka z odwieczną klątwą - podkreślają twórcy tej niesamowitej historii.
Film już w momencie pierwszych scen cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Pierwsze zdjęcia "wyciekły" z planu już w marcu 2008 roku, czyli 2 lata przed premierą! Oczywiście widzowie najbardziej zainteresowani byli tym jak będzie wyglądał Benicio Del Toro, który gra tytułową postać.
Za przemianę Del Toro w niebezpieczne tytułowe monstrum odpowiada Rick Baker, znany hollywoodzki mistrz od efektów specjalnych i charakteryzacji, laureat sześciu Oscarów, który w wilkołaka zmienił już między innymi Jacka Nicholsona.
I o ile o film można było od początku być spokojnym, gdyż reżyserem był twórca takich obrazów jak "Hidalgo - ocean ognia", "Park Jurajski 3" czy "Jumanji", to książka była dość dużą niewiadomą. Jednak tylko do momentu, kiedy okazało się, że napisać ją ma Jonathan Maberry. Ten amerykański pisarz został okrzyknięty współczesnym mistrzem horroru. Zadebiutował stosunkowo niedawno, bo w 2006 roku powieścią "Blues duchów", która od razu zdobyła nagrodę "Brama Stokera". Książka stała się pierwszą częścią trylogii, która zaszokowała w niemałym stopniu dużą część odbiorców. Zarówno w pierwszej części, jak i w dwóch pozostałych ("Song umarłych" i "Wschód złego księżyca") autor umiejętnie łączył makabryczne obrazy z klasycznych powieści grozy razem z jeszcze bardziej zatrważającym obrazem realnego świata. To była najlepsza rekomendacja...
Spis treści
- Fantastycznie-romantycznie!
- Filmowa okładka Ghost Writer
- Kolejny hit Dana Browna
- Anioł Zagłady powraca
- Kto ukradł piorun...
- "Wilkołak" - obraz i słowo
- Avatar - cudowny świat Pandory
- Spadkobierca zakonu
- Świetne "Światło"
- Straszne księgi
- Cole kontra Rekin Młot
- Pierniki inkwizytora
- Krwawy tancerz
- Promocja Noworoczna
- Trzynaście czasami równe jest siedemnastu...
- Rice, Lasher i czarownice
- Cmentarny Nik
- Hobbit komiksowo
- Kroki w nieznane 2009
- Wampir za wampirem...
- Zabójcze ciało w kinie
- Kroniki Wardstone przebojem
- Filmowo czy filozoficznie?
- Bazyliszek'44 - horror militarny
- "Łowcy" kolekcjonerscy
- Lost, King, Jake i Julia
- Gone - strach się bać
- Heretycy Diuny
- Kontynuacja serii Czarnego Maga
- Między realem a wirtualnością
Teraz gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 54 gości


























